Posłuchaj na
W najnowszym odcinku podcastu ShapedVoices Magdalena „Malina” Malinowska rozmawia z Aleksandrą Wysocką, redaktorką naczelną Gazety Ubezpieczeniowej. To nie jest zwykła rozmowa o pracy w mediach. To opowieść o tym, jak z dorywczej pracy powstaje ponad dwie dekady kariery w jednej z najbardziej hermetycznych branż w Polsce.
Aleksandra Wysocka to osoba, która codziennie łączy dwa światy: ubezpieczeniowy konkret i dziennikarską wrażliwość. Jej historia pokazuje, że czasem najważniejsze decyzje podejmujemy wtedy, gdy po prostu trzeba… pomóc mamie w pracy na wakacje.
Zaczęło się od prania
Rozmowa rozpoczęła się nietypowo. Zamiast klasycznej prezentacji – pytania o dzieciństwo. I już od pierwszych minut słuchacze dowiadują się, że Ola potrafi przekuć nawet najbardziej prozaiczne zadanie w fascynującą opowieść. Rozwieszanie prania? Jasne, ale jako symulacja hali odlotów z „Gwiezdnych Wojen”.
– „Jak czegoś nie lubię, to staram się znaleźć w tym sens, zabawę albo przynajmniej opowieść. Do dzisiaj traktuję wiele zadań jak to dziecięce pranie”.
Przypadek? Nie sądzę. A może jednak?
Jak trafiła do ubezpieczeń? Wszystko przez mamę. Dosłownie. Wysocka trafiła do Gazety Ubezpieczeniowej w wakacje, „na chwilę”, by pomóc w redakcji po nagłym odejściu jednej z pracownic. Praca tymczasowa przedłużyła się… na 23 lata.
Początki nie były błyskotliwe. Przez długi czas Ola traktowała to zajęcie jako etap przejściowy. Studiowała dwa kierunki, planowała zostać terapeutką tańcem. Ale gdy pojawiły się realne zobowiązania i dziecko w drodze – zrobiła bilans zysków, strat i… postawiła na ubezpieczenia. A raczej: postanowiła nadać tej pracy własny sens.
„Zamiast uciekać, postanowiłam wnosić do tej branży moą kreatywność. Robić terapię tańcem przez ubezpieczenia”.
Wyzwanie: przetrwanie
W rozmowie pojawia się także ważny, często pomijany wątek: realia prowadzenia niszowej redakcji.
„Był taki czas, że co miesiąc sprawdzałyśmy z mamą, czy będzie na ZUS, na wypłaty. Nigdy się nie spóźniłyśmy, ale ten stres zostaje”.
To opowieść o kobiecej odwadze, o wejściu w świat biznesu bez przygotowania i prowadzeniu go z sukcesem przez ponad dwie dekady.
Ubezpieczenia: niezmienne ryzyko w zmiennym świecie
Choć technologia galopuje, jedno w ubezpieczeniach pozostaje niezmienne: to branża, która oswaja ryzyko. Aleksandra Wysocka zauważa, że o ile zmienia się forma, narzędzia i kontekst kulturowy, to samo jądro – potrzeba zabezpieczenia – pozostaje takie samo od setek lat.
I chociaż jesteśmy bardziej świadomi niż kiedyś, to historia Polski – wojen, transformacji, utraty majątków – sprawia, że wciąż uczymy się oszczędzać, planować i ufać systemom finansowym. To długi proces kulturowy.
Technologia? Tak, ale z głową
Redaktorka nie ma wątpliwości: narzędzia oparte o sztuczną inteligencję pomagają. Transkrypcja, analiza treści, automatyzacja – to wszystko oszczędza czas i energię. Ale są też zagrożenia: halucynacje, powielanie banałów, błędy faktograficzne. Kluczem pozostaje świadome korzystanie i umiejętność selekcji.
„To, co lajkujemy, karmi algorytmy. Więc lajkujmy rzeczy mądre”.
Wysokie standardy, prosta zasada
Jakie treści są publikowane w Gazecie Ubezpieczeniowej? Kryterium jest jedno: musi dotyczyć ubezpieczeń. Ola nie szuka taniej sensacji. Szuka ludzi, tematów, emocji – wszystko osadzone w realiach branży.
„Nie chcemy być operą. Bardziej jesteśmy kroniką branżową. Ale uczciwą, selektywną, z misją”.
Lustro branży, nie megafon
Aleksandra nie chce być liderką opinii, choć trudno nie zauważyć jej wpływu. Sama widzi siebie raczej jako „lustro” dla środowiska ubezpieczeniowego. Miejsce, w którym można się przejrzeć, zobaczyć co robią inni, zainspirować się, może poprawić coś u siebie.
I jeszcze jedno: 100 km marszu
Nie byłoby tej rozmowy bez tematu wytrwałości. Ola Wysocka przygotowuje się do samotnych marszów długodystansowych. 50, 80, nawet 100 kilometrów.
„To jest pytanie o to, czy dam radę. I to mnie ekscytuje”.
To pytanie, które warto sobie zadać nie tylko w lesie czy na szlaku. Także w redakcji, w biznesie, w codziennym życiu.
Na koniec Ola zostawia słuchaczki i słuchaczy z prostym przesłaniem:
„Dobra polisa to po prostu spokój. Albo kasa w niespokojnych czasach. Warto o tym pomyśleć zanim zrobi to za nas los”.
Dla szerszej perspektywy wysłuchaj całego odcinka podcastu.