Posłuchaj na
W erze, w której generatywna sztuczna inteligencja rewolucjonizuje kolejne branże, jedno pytanie rozbrzmiewa szczególnie głośno w świecie ubezpieczeń: czy technologia i AI w ubezpieczeniach zastąpi człowieka? Wielu zastanawia się, czy rola agenta ubezpieczeniowego jest zagrożona, a może wręcz przeciwnie – czeka ją renesans w nowej, cyfrowej formie? Gdzie leży granica między automatyzacją a ludzką intuicją i dlaczego uścisk dłoni wciąż wygrywa z algorytmem?
Na te i inne pytania odpowiada gość najnowszego odcinka podcastu #ShapedVoices – Marcin Jastrzębski, Dyrektor ds. Nowych Kanałów Dystrybucji i Affinity w Unilink S.A. oraz CEO spółki Solutions for Agents. Ekspert z niemal 20-letnim doświadczeniem w branży dzieli się swoją wizją przyszłości, w której technologia nie jest wrogiem, lecz potężnym sprzymierzeńcem.
Agent ubezpieczeniowy – zawód z przyszłością?
Na samym początku rozmowy Marcin Jastrzębski bez wahania odpowiada na kluczowe pytanie: technologia nie zastąpi agenta ubezpieczeniowego. Dlaczego? Ponieważ, jak podkreśla, „ubezpieczenia same się nie sprzedają, trzeba je sprzedać”.
Większość produktów ubezpieczeniowych, zwłaszcza tych chroniących życie, zdrowie czy majątek, to skomplikowane konstrukcje prawne. Ich zrozumienie i dopasowanie do indywidualnej sytuacji klienta wymaga wiedzy, doświadczenia i empatii – cech, których algorytmom wciąż brakuje. Zdaniem Marcina przyszłość dystrybucji to nie eliminacja człowieka, ale synergia, w której agent, wspierany przez inteligentne narzędzia, staje się jeszcze bardziej efektywnym i wyspecjalizowanym doradcą.
Gdzie technologia wygrywa, a gdzie wciąż zawodzi?
Oczywiście są obszary, w których technologia już dziś odnosi sukcesy. Proste, powtarzalne procesy, takie jak sprzedaż ubezpieczeń komunikacyjnych OC, obsługa e-shopów czy rozwój ubezpieczeń w modelu embedded insurance, to naturalne pole do popisu dla automatyzacji. To właśnie tutaj AI może przejąć powtarzalne zadania, uwalniając czas agenta na to, co najważniejsze – budowanie relacji.
Jednak tam, gdzie kończy się prosty scenariusz, często zaczynają się problemy. Marcin ze znużeniem wspomina o niedoskonałych chatbotach, które zamiast pomagać, prowadzą donikąd, czy o wciąż powszechnej procedurze „wydrukuj, podpisz, zeskanuj, odeślij”. To dowód na to, że bezmyślne wdrożenie technologii może frustrować, a nie ułatwiać życie.
Siła relacji i specjalizacji – ludzka przewaga nad algorytmem
Co zatem stanowi ostatni bastion człowieczeństwa w branży? Zdaniem naszego gościa są to dwie rzeczy: specjalizacja i relacje. W przyszłości na rynku wyróżniać się będą agenci, którzy staną się ekspertami w konkretnych, złożonych dziedzinach, takich jak ubezpieczenia na życie, zdrowotne czy ubezpieczenia dla firm.
Przede wszystkim jednak nic nie zastąpi bezpośredniego kontaktu. Jak mówi Marcin, „uśmiech, błysk w oku, żart i możliwość wypicia wspólnej kawy” to fundamenty zaufania, którego nie da się zbudować za pomocą e-maili i automatycznych odpowiedzi. To właśnie ludzka intuicja i zdolność do budowania długofalowych relacji pozostaną kluczową przewagą agenta.
Wizja przyszłości – dystrybucja bez wysiłku
Jak będzie wyglądać praca agenta za 5–10 lat? Marcin snuje wizję, w której procesy stają się niemal bezwysiłkowe. Wyobraźmy sobie sytuację, w której klient jednym ruchem palca wysyła agentowi „paczkę danych” o swoim samochodzie czy nieruchomości, a w odpowiedzi otrzymuje gotowe, spersonalizowane oferty. Bez zbędnych pytań, bez wypełniania formularzy. Agent, zamiast tracić czas na zbieranie podstawowych informacji, od razu przechodzi do roli eksperta, który pomaga wybrać najlepsze rozwiązanie.
To przyszłość, w której technologia wykonuje całą żmudną pracę, a człowiek może skupić się na tym, co potrafi najlepiej – doradzaniu i budowaniu trwałych relacji.
Posłuchaj całej rozmowy z Marcinem Jastrzębskim w najnowszym odcinku podcastu #ShapedVoices!